Kocia Biżuteria

Temat: fale elliotta bylo re: none


----------------------
Chrzest Polski faktycznie ważne ( przełomowe)  wydarzenie dla
społeczeństwa
ale człowiek w kosmosie już takim nie jest, gdyż jest to osiągniecie
naukowe
a fale elliotta opisują ważne wydarzenia w zachowaniu się dużej liczby
osób
a nie osiągnięć na polu wynalażczosci.
Można przeciez zamiast człowieka w kosmosie przyjac odkrycie Kopernika.
Ale
to też nie wynika z zachowania się ogółu społeczeństwa.
 ---------------------
-------------------
Jesli podstawa czyli 1961r nie jest zależna od zachowania się dużych grup
ludności, dalsze obliczenia mijaja sie z celem.
-------------------

| To oczywiscie tylko byl przedsmak tego co stanie sie w przyszlosci:
| Jezeli odejmiemy 35 jednostke Carolana od 36 jednostki Carolana to
bedzie
66
| lat.
| 66*0,618=41 lat
| i teraz 1961+41=2002!!!!!!!!!!
| Tak tak, juz w przyszlym roku nastapi apokalipsa na rynkach
finansowych!!!!

-----------------
Obyś przypadkiem się nie zdziwił :)
----------------


No wiec pytanko. Jak to jest ze zalozenie Rzymu, przez..hm, moze
kilkadziesiat tysiecy ludzi bylo takie wazne (zreszta nie wiem jak to bylo
ale tak se mysle), a czlek w kosmosie juz wazny nie jest? Toc wlasnie czlek
w kosmosie zmienia swiatopoglad i swiadomosc milionow ludzi, natomiast
zalozenie Rzymu czy powstawanie struktur panstwowych to procesy obejmujace
wiele lat, jesli chodzi o samo tworzenie a od momentu narodzin w umyslach
moga trwac nawet kilkadziesiat lat. Poza tym, wydaje mi sie ze w przeszlosci
o losach swiata decydowalo naprawde niewiele ludzi i trudno tu mowic o
jakiejs masowosci zachowan.
Inna sprawa ze Elliott szukajac swoich fal badal skutki, a nie przyczyny
wiec tutaj rowniez watpliwe twierdzenie jest ze fale te "opisują ważne
wydarzenia w zachowaniu się dużej liczby osób".
Majac na uwadze powyzsze uwazam ze obstawiajac krach w 2002 zarobie nie
mniej niz Ty w swoim roku.

Sebel


Źródło: topranking.pl/1238/fale,elliotta,bylo,re,none.php


Temat: Mieszko I - czy wogle taki byl? prosze o komentarz
richardek napisał:

> Chorwaci to "odwiecznie" katolicy.
>
> "Narod" mowiacy jednym jezykiem podzielil sie religijnie. Chorwaci to
katolicy,
> Serbowie prawoslawni a Bosniacy to bogomilcy a pozniej mahometanie.
++Raczej odwrotnie! Kiedyż to według Ciebie był jeden naród i
państwo "serbochorwackie" [pomijam XX-wieczną Jugosławię - bo to skutek, nie
przyczyna]??? Chorwaci i Serbowie byli odrębnymi plemionami (ludami) nim
przybyli na Bałkany i tamn zachowywali tę odrębność. A konsekwencją tej
odrębności było przyjęcie chrztu z innych źródeł: Serbia od Bizancjum,
Chorwacja od Franków - wytrwałych pachołków diecezji rzymskiej.
A język(-i) co najwyżej, nie zróżnicowały sie aż tak bardzo jak gdzie indziej -
a dzięki ciągłemu sąsiedztwu, a czasem nawet przenikaniu, nawet sie nieco do
siebie upodobniały. Ale pamietać trzeba, że tzw.język serbochorwacki, powstał
sztucznie, na skutek celowego wybrania [przez Chorwata] pogranicznego i
peryferyjnego dialektu wspólnego dla pewnej części Serbów i Chorwatów, do
stworzenia języka literackiego. Innymi słowy - to był taki projekt i cel, by
oba języki przyblizyć sobie! A nie naturalne zjawisko istnienia jednego języka,
którym mówiła słowiańska ludność sztucznie [może i celowo???] podzielona na dwa
narody z powodu wyznania.
Co innego Muzułmanie bośniaccy - oni rzeczywiście wyłonili się jako naród, bo
nie chcieli się do nich przyznawać ani Chorwaci, ani Serbowie (z powodów trochę
głębszych niż religijne), a dalsze trwanie przy przekonaniu, że każdy
muzułmanin na Bałkanach to Turek, stawało sie absurdalnym anachronizmem.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,12217,34106297,34106297,Mieszko_I_czy_wogle_taki_byl_prosze_o_komentarz.html


Temat: jeszcze o małżeństwach w Israelu jest
Przestań, Perła.
Udziela, przy spełnieniu warunków. To już lepiej na kocią łapę.

Kan. 1124 - Małżeństwo między dwiema osobami ochrzczonymi, z których jedna
została ochrzczona w Kościele katolickim lub po chrzcie została do niego
przyjęta i formalnym aktem od niego się nie odłączyła, druga zaś należy do
Kościoła lub wspólnoty kościelnej nie mającej pełnej łączności z Kościołem
katolickim, jest zabronione bez wyraźnego zezwolenia kompetentnej władzy.

Kan. 1125 - Tego rodzaju zezwolenia może udzielić ordynariusz miejsca,
jeśli istnieje słuszna i rozumna przyczyna, nie może go jednak udzielić
bez spełnienia następujących warunków:

1° strona katolicka winna oświadczyć, że jest gotowa odsunąć od siebie
niebezpieczeństwo utraty wiary jak również złożyć szczere przyrzeczenie,
że uczyni wszystko, co w jej mocy, aby wszystkie dzieci zostały ochrzczone
i wychowane w Kościele katolickim;


Tekst linka



Dziś mam 25 lat, jestem katoliczką, 3 lata temu zakochałam się. Poznałam
moją drugą połowę, 2 miesiące temu pobraliśmy się (tylko slub cywilny).
Brzmi pięknie, ale w trakcie Odwiedzin Duszpasterskich dwa lata temu z ust
księdza usłyszałam słowa, przez które zwątpiłam w instytucje kościoła.
Wtedy ksiądz zapytał (z racji wieku zapewne) czy mam sympatie i czy nie
wychodzę za mąż. Odpowiedziałam, że mam (zgodnie z prawdą), a ksiądz
zapytał czy to katolik czy ewangelik... Zgodnie z prawdą odpowiedziałam,
że ani to, ani to. Wyjaśniłam, że mój chłopak jest z rodziny Świadków
Jehowy, a ksiądz bez mrugniecia okiem i przy wszystkich obecnych
domownikach i ministrantach, poradził mi zakonczyć znajomość, bo to są
fałszywi ludzie. Potem wyszedł..... a mnie sie przestało chcieć chodzić do
koscioła i słuchać kazań o tolerancji i nie ocenianiu ludzi nim się ich
samemu nie pozna.

Szanowna Pani,

Aby w jak "najłatwiejszy sposób" zawrzeć związek małżeński, ochrzczenie
osoby jest pierwszorzędną kwestią. Prawo kanoniczne jaki i teologia
sakrametu chrzu określa go mianem ianua sacramentorum - czyli bramą
sakramentów. Przyjęcie chrztu wywiera zarówno skutki o charakterze
teologicznym, a przede wszystkim prawnym w Kościele.

Tekst
linka



perla napisał:
Np. w kościele między Żydem a gojką? KK udziela mieszanych ślubów


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,13,103247905,103247905,jeszcze_o_malzenstwach_w_Israelu_jest.html


Temat: Apostazja a miejsce zamieszkania za granica
Nie w Polsce... Sorry Vinetou..

5. Aktu odstępstwa, który wywołuje skutki kanoniczne, moŜe dokonać tylko osoba
pełnoletnia (kan. 98 § 1 i 2), zdolna do czynności prawnych,
osobiście, w sposób świadomy i wolny (kan. 124D126), w formie pisemnej,
w obecności proboszcza swego kanonicznego miejsca zamieszkania (stałego
lub tymczasowego) i dwóch pełnoletnich świadków. Zaleca się, by – jeśli to
moŜliwe – przynajmniej jednym ze świadków był ktoś z rodziców lub
chrzestnych odstępcy, którzy towarzyszyli mu niegdyś w przyjęciu do Kościoła.


6. Aby akt formalnego wystąpienia z Kościoła został uznany za skuteczny
kanonicznie, winien być dokonany przez osobiste złoŜenie własnoręcznie
podpisanego pisma, w którym odstępca wyraźnie przedstawia swoją wolę
opuszczenia Kościoła. Oświadczenie winno zawierać takŜe dane personalne
odstępcy i świadków, motywację oraz dokładne dane dotyczące daty i
parafii chrztu (z załączeniem świadectwa chrztu). W piśmie powinna się
takŜe znaleźć informacja o tym, iŜ odstępca dokonuje tego aktu dobrowolnie i ze
świadomością konsekwencji, jakie ów akt pociąga za sobą.

7. Nie wywołuje skutków kanonicznych oświadczenie złoŜone przed
urzędnikiem cywilnym lub przesłane drogą pocztową czy elektroniczną. 8. Gdy
proboszcz otrzyma wiadomość o zamiarze wystąpienia z Kościoła swego
parafianina, winien w osobistej, pełnej troski rozmowie duszpasterskiej
rozeznać, jakie są rzeczywiste przyczyny jego decyzji oraz z miłością i
roztropnością podjąć wysiłki, by odwieść go od tego zamiaru i obudzić
wiarę zaszczepioną w sakramencie chrztu. Dlatego z zasady akt formalnego
wystąpienia – jeśli mimo podjętych starań do niego dochodzi – nie powinien być
dokonywany w tym samym dniu, w którym osoba chcąca wystąpić z
Kościoła zgłasza swój zamiar duszpasterzowi, ale dopiero po upływie czasu, jaki
proboszcz roztropnie pozostawi do namysłu przed podjęciem tak powaŜnego
w skutkach kanonicznych kroku.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,721,95211166,95211166,Apostazja_a_miejsce_zamieszkania_za_granica.html


Temat: chrzescijanstwo


Andrzej wrote:

| To malo znasz przypadkow. Wladcy Obodrytow, a takze Wieletow
| przyjmowali chrzest.

Swietne przyklady. Ile razy wladcy Obodrytów przyjmowali chrzest? Piec,
szesc? Podobnie z Wieletami.


Ty jestes bardzo sprytny, ale mnie dyskusje z takimi manipulantami
nie bawia.
Juz zdazyles wyciac to co napisales zdanie wyzej.
Udowodnienie ci zmyslania i manipulacji tekstem
wystarzy by uznac to co piszesz za malo wiarygodne
i na pewno poprzekrecane wsedzie gdzie to tylko tobie pasuje.

-----


Andrzej wrote:

Nie znam przypadku, aby władca plemienia przyjął chrzest.


---

Widzisz, udowodnilem ci, ze zalozenie na podstawie ktorego zbudowales
swoja "teorie" nie zgadza sie z histotycznymi faktami.


Pierwszy raz jeszcze w pocz.Xw., a kolejne do polowy XIIw., za kazdyma razem
pod przymusem saskim.


Teraz to juz niewazne. Trzeba bylo pomyslec o tym wczesniej, zanim
oparles swoja "teorie" na falszywych zalozeniach.
Skoro te zalozenia sa nieprawdziwe musisz cos zrobic ze swoja teoria.
A poniewaz u ciebie mozna spotkac wiele takich zalozen, to i duskusje
z toba w nieskonczonosc nie ma wiekszego sensu.
Co naprostujesz jedno zalozenie to przekrecisz inne i tak w nieskonczonosc.
Zmuszac cie bedzie do tego twoja zalozona z gory teza.
Ja ta teze juz znam i uwazam za klamliwa z powodow, ktore podalem.
Po coz mialbym wiec czytac coraz to nowe twoje naciaganie jej "dowody"?
Skoro raz wykopalem spod niej stolek to juz wystarczy i nic tu twoje
stawianie jej na coraz to nowym stolku nie zmieni.

Nie zawsze "przymus saski wzgledem Obodrytow", roznil sie od tego wzgledem
Polakow czy Czechow. Obodryci pomagali tez Frankom w podboju Saksonii
i otrzymali nawet od nich w zamian t.zw. Transalbinie, po to by
rozdzielic Sasow i Dunczykow.

To co ty mowisz to tautologia.
Nie moglo powstac chrzescijanskie panstwo
tam gdzie samo panstwo bylo ciagle atakowane
przez sasiadow i bylo n.p. za male by sie obronic.
Nie moglo w takim miejscu powstac po prostu zadne panstwo.
ale byl to wynik niekorzystnej sytuacji zewnetrznej a nie
wewnetrznej.

Skoro Sasi ciagle atakowali Obodrytow, a ci ostatni nie mogli
ustanowic wlasnej prowincji koscielnej tylko ciagle byli uzalezniani
od  hierarchii niemieckiej to nic dziwnego, ze ich chrzescijanskie
panstwo NIE MOGLO SIE SKONSOLIDOWAC. Ciagle nie mogli miec swojego
duchowienstwa. To jest akurat inna kolejnosc przyczyn
i skutkow niz ty podajesz. Co Obodryci ustanowili chrzescijanskie panstwo
to Niemcy je rozbijali, gdyz nie chcieli chrzescijanskiego panstwa Obodrytow
a chrzescianska prowincje Niemiec. Wladca Obodrytow czy slaby czy mocny
nie mogl przyjac chrzescijanstwa na stale, gdyz Niemcy chcieli tam wprowadzic
chrzesciajnstwo ale swoje i to co Obodryci ustanowili sami niszczyli
przez agresje i narzucanie ksiazat. Co wtedy pozostawalo Obodrytom
jesli udalo sie im odeprzec Niemcow? Tylko poganstwo. Nie mieli wyboru.
Musieli probowac od nowa.

Podobnie Polska przyjela chrzest, ale czy on byl przyjety samodzielnie
lub pod naciskiem to jest kwestia dyskusyjna.
Gdy Niemcy z Rusia i Czesi pobili i zniszczyli Polske to Kazimierz
Odnowiciel zaczynal wszystko od nowa i to pod cesarskim protektoratem
i cesarska zbrojna pomoca.


Źródło: topranking.pl/1832/chrzescijanstwo.php


Temat: chrzescijanstwo

Użytkownik tester <tes@newsgroup.comw wiadomooci do grup dyskusyjnych
napisał:3C684B21.E2B78@newsgroup.com...
.

Teraz to juz niewazne. Trzeba bylo pomyslec o tym wczesniej, zanim
oparles swoja "teorie" na falszywych zalozeniach.
Skoro te zalozenia sa nieprawdziwe musisz cos zrobic ze swoja teoria.
A poniewaz u ciebie mozna spotkac wiele takich zalozen, to i duskusje
z toba w nieskonczonosc nie ma wiekszego sensu.
Co naprostujesz jedno zalozenie to przekrecisz inne i tak w
nieskonczonosc.
Zmuszac cie bedzie do tego twoja zalozona z gory teza.
Ja ta teze juz znam i uwazam za klamliwa z powodow, ktore podalem.
Po coz mialbym wiec czytac coraz to nowe twoje naciaganie jej "dowody"?
Skoro raz wykopalem spod niej stolek to juz wystarczy i nic tu twoje
stawianie jej na coraz to nowym stolku nie zmieni.


Co za buta ...... Co za pewnosc siebie ............

Nie zawsze "przymus saski wzgledem Obodrytow", roznil sie od tego wzgledem
Polakow czy Czechow. Obodryci pomagali tez Frankom w podboju Saksonii
i otrzymali nawet od nich w zamian t.zw. Transalbinie, po to by
rozdzielic Sasow i Dunczykow.


Róznica byla taka, ze Obodryci byli malym panstwem, gdzie wladza ksiecia i
jego druzyny byla slaba, i przyjmowanie chrzescijanstwa bylo nietrwale az do
do pol. XIIw. kiedy to mieczem zmusil ich do tego Henryk Lew.
Próby chrystianizacji Obodrytów: za Ottona I, potem za ksiecia obodryckiego
Gotszalka (do 1066), ostatecznie przyjeli chrzescijanstwo za Niklota, gdy
Sasi urzadzili na nich wyprawe krzyzowa w 1147.
Nadmieniam, ze i panstwo obodrycie skladalo sie z wielu plemion np. Wagrów,
Polabiab, Obodrytów, Chyczan. Od Czech i Polski odrózniala je slabosc
druzyny ksiecia.


To co ty mowisz to tautologia.
Nie moglo powstac chrzescijanskie panstwo
tam gdzie samo panstwo bylo ciagle atakowane
przez sasiadow i bylo n.p. za male by sie obronic.
Nie moglo w takim miejscu powstac po prostu zadne panstwo.
ale byl to wynik niekorzystnej sytuacji zewnetrznej a nie
wewnetrznej.


Napisalem wyraznie, ze chrystanizacja miala szanse tylko wtedy, gdy panstwo
przyjmujace chrzest bylo silne, ale i czulo nacisk chrzescijan.

Skoro Sasi ciagle atakowali Obodrytow, a ci ostatni nie mogli
ustanowic wlasnej prowincji koscielnej tylko ciagle byli uzalezniani
od  hierarchii niemieckiej to nic dziwnego, ze ich chrzescijanskie
panstwo NIE MOGLO SIE SKONSOLIDOWAC. Ciagle nie mogli miec swojego
duchowienstwa. To jest akurat inna kolejnosc przyczyn
i skutkow niz ty podajesz. Co Obodryci ustanowili chrzescijanskie panstwo
to Niemcy je rozbijali, gdyz nie chcieli chrzescijanskiego panstwa


Obodrytow
Bzdura. To Obodryci wywolywali powstania: 983, 1066

a chrzescianska prowincje Niemiec. Wladca Obodrytow czy slaby czy mocny
nie mogl przyjac chrzescijanstwa na stale, gdyz Niemcy chcieli tam
wprowadzic
chrzesciajnstwo ale swoje i to co Obodryci ustanowili sami niszczyli
przez agresje i narzucanie ksiazat. Co wtedy pozostawalo Obodrytom
jesli udalo sie im odeprzec Niemcow? Tylko poganstwo. Nie mieli wyboru.
Musieli probowac od nowa.


Wbrew róznym PRL-owskim historykom sadze, ze Niemcy chcieli miec
przedewszystkim spokój na swojej granicy od slowianskich barbarzynców.
Poczytaj u Thietmara jak Chrobry i Mieszko II prowadzil wojne z Niemcami.
Otóz nieustannie napadal na ziemie saskie i porywal tysiace niewolników. W
chwili, gdy Slowianie zaprzestali tego typu praktyk granica zachodnia
Niemiec uspokoila sie. Polska toczyla rózne spory z Niemcami, ale nie bylo
tam checi podboju i okupacji ziem polskich. Podobnie bylo z Czechami,
Pomorzem i moglo byc z Polabianami, gdyby przystapili do Respublica
Christiana.

Podobnie Polska przyjela chrzest, ale czy on byl przyjety samodzielnie
lub pod naciskiem to jest kwestia dyskusyjna.
Gdy Niemcy z Rusia i Czesi pobili i zniszczyli Polske to Kazimierz
Odnowiciel zaczynal wszystko od nowa i to pod cesarskim protektoratem
i cesarska zbrojna pomoca.


Chrzest byl przyjety dobrowolnie, znamy to dokldnie z kroniki Galla i zródel
obcych. Poniewaz Polska byla chrzescijanska to Kazimierz uzyskal pomoc.
Zwaz, ze cesarz nie dokonal podboju Polski, tylko wsparl legalnego wladce.
Zmusil nawet Czechów do zawarcia kompromisowego pokoju z Polska. Slowem
Polska korzystala z dobrodziejstw Respublica Christiana.
                                Andrzej


Źródło: topranking.pl/1832/chrzescijanstwo.php









Formularz

POst

Post*

**Add some explanations if needed