Kocia Biżuteria

Temat: Wyjscie Awaryjne
Wyjscie Awaryjne
  Coz na kazda to przychodzi, od czasu do czasu. Mnie zdaza sie to glownie na polowie wczesnego lata. Ta choroba ma swoje wyrazne objawy tak jak odra swinka czy cholera. Przebiega to mniej wiecej tak; kiedy sie juz zetkne z nosicielem wirusa dzwonie do kosmetyczki, fryzjera, masazysty, krawcowej, spowiednika i wrozki i umawiam sie najlepiej na wczoraj. Potem zawiadamiam wszystkie przyjaciolki ,gdzie go spotkalam jaki on jest, co robi i co powiedzial wczoraj okolo 16:37 jaki ma samochod, zone, dzieci psa. Potem dzwonie do niego pytam czy przypadkiem ma rzadkie wydanie dziel, lewarek, plyty , nuty , przepis na koktail plan Paryza, znajomego w konsulacie i.t.p lub czy ma ochote na slodkie"tete a tete" (jezeli jest to mezczyzna wyzwolony ) naogol on pozycza, udostepnia, zalatwia,przychodzi i zostaje na trochu , niektorzy nosiciele bywaja bardzo oporni wymawiaja sie brakiem czasu niechecia lub wrecz odmawiaja. Mamy do czynienia z wariantem numer 2-oznacza to ze schudne od 2-5 kilo dotlenie sie na dlugich samotnych spacerach po deszczu, wyrycze sie glosno w lazience przed lustrem napisze powiesc o swoim nieszczesciu i zapragne popelnic samobojstwo. Szukajac sznurka, brzytw lub trucizny, odkryje nagle, ze w domu jest maz moj wlasny i to doda mi sil aby przezyc do nastepnego sezonu .......... .
Źródło: polwebnet.org/showthread.php?t=180



Temat: Podróbki perfum
Dot.: Podróbki perfum
  Ode a l'amour (rózowy)- zostało skomponowane i wypuszczone w YR z okazji walentynek, jest to brdzo ciepły i słodki zapach z odrobina pikanteri ziołowej.Ziółka są mało wyczówalne ale nadają zapachowi charakteru
Ostatnio (no jakies 2 miesiące temu) wprowadzono nowa jego odmianę takie oda do miłości II.
Ode la Vie (zielony) - jest zapachem barzdo zielonym i swierzym. poczatkowo taki ogórkowo-trawiasty pozniej pozwija sie ciut cieplej z odrobina mchu i ziółek.
Ode la Joie (zólty)- zapach świerzy bardzo słoneczny, bazujący na nutach cytrusowych, trawy cytrynowej pozniejsze nuty cytrusowo-wetiwerowe
Odre la reve (niebieski) - typ kwiatowo-ozonowy z lekko slonawa nutą oceaniczną. Typem zapachowym zblizony do Laguny Daliego.

Moimi faworytami są rózowy i zólty.
Zólty za cytrusowo odswierzające działanie, super ozeźwacz na upalne dni.
Rózowy za ciepłość, mimo słodyczy jest genialnie przełamany tą nuta przyprawową co czyni zapach bardzo zmysłowym.
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=24887


Temat: LesNez Let Me Play The Lion
LesNez nazwę dla swych perfum zaczerpnęło z komedii Shakespeara "Sen Nocy Letniej". Cytat pochodzi z pierwszego aktu sztuki:

Let me play the lion too:
I will roar, that I will do
any man's heart good to hear me;
I will roar, that I will make
the duke say 'Let him roar again,
let him roar again.

Nazwa jest wspaniała, choć moim zdaniem kompletnie nie pasuje do zapachu. Zresztą - inaczej - jaki zapach pasowałby do takiego kawałka tekstu? Pole interpretacyjne wydaje mi się szerokie niczym mazowiecka równina.

Twórczyni Let Me Play The Lion, Isabelle Doyen mówi o nim tak:

Scents of dusty trails,
Of lightly sweetened ochre,
Of sun-weathered wood,
Of silence swept by cool breezes,
Of skies open like an endless azure cut oozing signs of the coming storm.



Nuty Let Me Play The Lion kusiły mnie od zawsze, ale jakoś nie miałam okazji zapoznać się bliżej z propozycją LesNez. Tymczasem docierały do mnie sygnały niezbyt pochlebne, i być może stąd brak większej chęci eksploracji.

I jak to często bywa w takich wypadkach, kiedy wreszcie Let Me Play The Lion wylądowało na mojej skórze, zachwyt uderzył mi do głowy, bo dawno nic mi się tak nie podobało. Uwielbiam to uczucie, kiedy kompozycja czaruje mnie od pierwszej do ostatniej nuty, jest doskonała. To właśnie ten typ, strzał w dziesiątkę, który zdarza się raz na sto (a może i parę setek) zapachów.

Let Me Play The Lion to zapach czystego, słodkiego ognia, bez śladu dymnych warkoczy, bez cienia spalenizny. W absolutnie magiczny dla mnie sposób zamknięto w nim suche, lekkie, pędzące w górę powietrze, a raczej to, co z niego zostaje, kiedy ogień odrze je ze sporej ilości tlenu. Delikatnie rumowa dusza jeszcze dodaje mu dynamizmu.
Let Me Play The Lion jest ulotny - jak ulotne jest gorące powietrze, które tylko smaga twarz, opala rzęsy, i zaraz ucieka w pustkę nieba. Ale zapach tego "niczego", które zostaje po spaleniu doskonałego paliwa, i wrażenie gorąca oddane są fenomenalnie. Czuję się, jakbym siedziała w domku z drewnianych bali, przy kominku ze znakomitym ciągiem, w którym płonie drewno jabłoni. Podciśnienie wysysa ze szczap cały dym, pozostaje przejrzysty, rajski, podniosły, prosty zapach drewna i gorąca. Jest moment, kiedy Let Me Play The Lion staje się trochę zamglony, ale to tylko smużka srebrzystego popiołu sie w nim zaplątała, jakby chciała obramować lśniąco woń pustej przestrzeni.

Jak niektórzy z Was wiedzą, Let Me Play The Lion to mój pierwszy od dawna, absolutny muszmieć. Warto dać mu zagrać.

Nuty - zgadywanki: cedr, kadzidło, przyprawy (cynamon? anyż? pieprz?), wanilia, jabłoń
Źródło: per-fumum.net/viewtopic.php?t=283


Temat: Disco Polo - koniec ery
Cytat:
"Gazeta Wyborcza": Kostrzyn nad Odrą, czwartek po południu. Konferencja prasowa organizatorów Przystanku Woodstock. Jurek Owsiak: "Jestem wk...y na świat, na Polskę. Jest mi wstyd za Polskę. I nie powiem więcej".
Jak jemu sie nie podoba to niech wyjezdza.Bo ja nawet jak sie wkvrwiam to nigdy nie powiem że sie wkvrwiam na Polskę.Jestem dumny z tego że jestem Polakiem.Można sie wkvrwiac za ludzi,sejm,prawo ale nigdy na swój własny kraj.Tu moze nie ma perspektyw ale nie powiem że jest mi wstyd za ukochany kraj !!

Cytat:
Kuba Broniszewski: 18-latek z Poznania,jego też Polska wkurza, ale się jej nie wstydzi. "Wkurza mnie nietolerancja, bo starsi ludzie łypią i plują. Za mój wygląd, choć im nic złego nie zrobiłem." "Jest biednie, ale nie obrażam się na Polskę. Chcę, żeby dała mi tylko swobodę. W końcu bez przesady, prezydent Kaczyński to nie tyran Bush, choć za Kaczyńskiego zaczyna brakować powietrza, duszno się robi. Te mundurki w szkołach, obowiązkowy patriotyzm, zaściankowe to, bez sensu. Woodstock to taki mały łyk wolności, a ja bym chciał ją na co dzień." Prawo jest hvjowe,to prawda ale czy Polska nie daje ci pełnej swobody?? Kolejny patafian któremu sie tu nie podoba.Tolerancja w Polsce jest -ale nie do pedałów.I bardzo dobrze że nie ma szacunku dla brudasów.Koleś po prostu pedał skoro tak pierdoli lub miał ryse w dziecinstwie.Po prostu nie umie żyć w społeczeństwie i narzeka.On tak narzeka a ciekawe co on zrobił żeby to zmienić,polepszyć?

Jest taka zasada: Nie pytaj co Polska zrobiła dla Ciebie,ważne co Ty możesz zrobić dla Polski :]

Cytat:
Mówi Damian: "Polska moich marzeń nie powinna być Polską, ale częścią świata, Polską tylko z nazwy. Państwo jako urząd powinno być ograniczone. Ludzie mają decydować za siebie. Niektórzy tego nie potrafią, ale to kwestia wychowania." Ludzie decydować no prawda bo wlasne zycie.A ograniczenia? Ja nie widze ograniczeń :] Bo wszystko co niby zabronione - czyli browary,balety,zielsko mam.Wkvrwia czesto ze nie moge wypic w spokoju browarka bo pije w miejscu publicznym (park,sklep).Z tym jedynie sie zgodze.Bo kto umie sobie radzić w życiu to sobie poradzi.I nie widzi tu żadnych ograniczen bo po prostu umie je ominąć.

Ostatnio zaćpał sie na tym przystanku koleś,mówili że niby to z udaru ale sekcja dała wynik że kolo sie naćpał.Po prostu przesadził.

I dla wszystkich krytyków z tego Woodstocku - skonczcie pierdolić,i lepiej jesli przestanie byc ta impreza organizowana.

Ja osobiscie wole DP od metalu.Bo prostu lekkosc nuty - to jest to :] I do tego wesoło :zeby:
Źródło: forum.fifaserwis.com/showthread.php?t=28944









Formularz

POst

Post*

**Add some explanations if needed